Łazienka Jęczącej Marty

Go down

Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Lis 28 2010, 18:05

Na drzwiach chyba już od zawsze wisi tabliczka "nieczynne", a zza ściany dochodzą niezidentyfikowane odgłosy - myślę, że są to dwa wystarczające czynniki, przez które uczniowie omijają to miejsce z daleka. Jednak jeśli ktoś już wejdzie do tajemniczej łazienki, zobaczy bardzo ponure miejsce - stłuczone lustra, brud i szlam. Na środku stoją umywalki, przejście w lewo dostarcza nam takich atrakcji jak widok kabin. W ostatniej znajduje się Jęcząca Marta - duch dziewczyny zabitej przez Bazyliszka, o czym wie obecnie większość uczniów, bo przecież plotki roznoszą się niezwykle szybko w Hogwarcie, a jeśli coś jest tajemnicą poliszynela...
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 619
Dołaczył : 28/11/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Macy Anderson on Sob Gru 25 2010, 18:52

Tego dnia, Macy naprawdę się nudziło. Nie miała nic do robienia, chodziła po całym Hogwarcie, aż zaszła pod Łazienkę Jęczącej Marty. W przeciwieństwie do połowy szkoły, Macy lubiła i nadal lubi łazienkę Marty, to miejsce, no, Martę też lubi. Połowę dziewcząt zniechęciło by to miejsce, ale Macy nie. Tak... Ciekawe, co będzie jeżeli Marta mnie zobaczy... Oby nie było krzyku Deamon już dość jej dokuczył... Weszła do łazienki. Nie słyszała szlochów Marty, chyba nie było jej w łazience. Usiadła pod umywalką. Wyjęła różdżkę ze spodni i zaczęła nią kręcić różne koła i inne rzeczy.
avatar
Macy Anderson
Kapitan

Liczba postów : 27
Wiek : 23
Czystość krwi : 3/4
Klasa : VI
Dołaczył : 16/12/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Haerowen Villain on Pon Gru 27 2010, 18:16

Haerowen właśnie spacerowała po Hogwarcie w nie najlepszym humorze. Wszyscy uczniowie, widząc jej minę, omijali ślizgonkę szerokim łukiem chcąc spędzić resztę tego dnia w miarę spokojnej atmosferze. A jak wiadomo nie od dziś, przy Haerowen było to praktycznie niemożliwe.
Dziewczę wędrowało dość długo, zwiedzając opustoszałe korytarze aż tu nagle natknęła się na łazienkę jęczącej Marty! Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie drzwi, które były minimalne uchylone. To wystarczyło, aby przypuszczać, że ktoś tam jest. Oczywiście, że Haerowen nie wzięła pod uwagi opcji, że ktoś po prostu opuścił łazienkę, nie zamykając po sobie drzwi! Haerowen bardzo, ale to bardzo liczyła na jakieś ciekawe towarzystwo (zwłaszcza w postaci jakiegoś gryfona), a jak wiadomo nadzieja umiera ostatnia. Z tą myślą ślizgonka z całej siły pchnęła nogą drzwi, nie mając zamiaru brudzić sobie kurzem rąk, które i tak całe był poplamione różnokolorową farbą.
Jakaż była radość Haerowen kiedy jej oczom ukazała się postać tak kochanej przez nią puchonki! Ucieszyła się tak bardzo, że wielki, ale to przeogromny (i jakże złośliwy!) uśmiech wpełzł na jej twarz, a oczy zabłyszczały złowrogo.
-No proszę, Macy Anderson! Co ty tu robisz o tej porze? Już jest po dobranocce!- zacmokała, kręcąc głową. Z uwagą obserwując puchonkę skrzyżowała ręce na piersi.
I w taki oto sposób Haerowen poprawiała sobie humor.
avatar
Haerowen Villain

Liczba postów : 122
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Klasa : VI
Dołaczył : 12/12/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Macy Anderson on Pon Gru 27 2010, 19:19

Gdy Macy usłyszała czyjeś kroki, zerwała się na równe nogi. Najwidoczniej, ktoś spacerował po Hogwarcie, bo otworzył drzwi kopniakiem, co by nie ucieszyło Marty. Właśnie, Marta! Och, Marto, gdzie ty jesteś? Teraz byś mi naprawdę pomogła... I kto ukazał się w drzwiach? Haerowen Villain! Ta nieznośna Ślizgonka, musiała prześladować Macy! Miała ochotę rzucić na Ślizgonkę zaklęcie "Sectumsempra", ale na nieszczęście nie opanowała tego zaklęcia. Nie okazywała swojego zdziwienia, kiedy zauważyła kolorowe ręce Ślizgonki. Co prawda, Macy wprost uwielbiała kolory (jak na Puchonkę przystało!), ale żeby mieć kolorowe ręce? Fe, fe, fe. Chociaż, Macy czasami też ma kolorowe ręce, teraz to jej zbrzydło. Macy nienawidziła Haerowen, nienawidziła połowy Slytherinu, nie nawidziła i nadal nienawidzi swoich wrogów!
- A kogo my tu mamy? Ty nie ze Scorpiusem, Villain? - Macy powiedziała to tylko dlatego, bo chciała odwzajemnić złość Haerowen. Co prawda, Macy nie wyglądała groźnie, ale to tylko pozory. Przekładała różdżkę z dłoni w dłoń, myśląc nad tym, gdzie może się podziewać Marta i jakie zaklęcie rzucić na Haerowen. Po niecałej minucie, z jednej z kabin wyłoniła się Marta. Nie była w dobrym humorze, co można było wyczytać z jej twarzy, chociaż Marta prawie cały czas tak wygląda.
- Kto tu przyszedł?! Aha, Haerowen Villain i Macy Anderson! Co wy tu wyprawiacie?! - Nie dość, że Marta była rozzłoszczona, to i też zdziwiona, połowa uczniów omijała jej łazienkę szerokim łukiem, czyżby te dziewczyny to różnica? Marta patrzyła to na jedną, to na drugą, czekając aż któraś się odezwie.


Będziemy prowadzić Martę na trzy psoty, ok? Tylko nie dawaj że jest zła na mnie, jest zła na nas obie!


~ Pamiętaj, że wypowiedzi duchów bądź osób trzecich, które nie mają swoich kont piszemy kursywą.
avatar
Macy Anderson
Kapitan

Liczba postów : 27
Wiek : 23
Czystość krwi : 3/4
Klasa : VI
Dołaczył : 16/12/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Haerowen Villain on Pon Gru 27 2010, 19:42

Nie to, żebym była niemiła, ale urzekła mnie twoja historia.

I tak oto ja, posiadaczka konta Haerowen Villain, po raz pierwszy od dawna jestem w takim stanie, ze już na początku ostrzegam, iż moje posty mogą od tego momentu być pozbawione jakiegokolwiek sensu.
Haerowen z uwagą obserwowała dziecinne zachowanie Macy. Mimo, że miała tyle samo lat, co ślizgonka, jej wygląd i sposób poruszania się (nie wspominając już o domu, do którego należało) sprawiało, że Villain traktowała ją tak samo jak młodsze roczniki. Bez szacunku, z ewidentną pogardą i paskudnym, złowieszczym uśmiechem na twarzy. Nie to, że żeby czuła się od nich lepsza (tak, to kłamstwo), ale w końcu była ślizgonką. Tak tak, chwalmy stereotypy.
Słowa, które padły z ust Macy mało nie wywołały ataku śmiechu u Haerowen. Zastanawiała się od kiedy to ona była kojarzona ze Scorpiusem? W prawdzie miała w swoim pokoju kilka jego portretów, w końcu był modelem ślizgonki, jednak ich kontakty na tym się kończyły. Może po prostu Macy miała problemy z pamięcią i pomyliła pannę Villain z Rose?
-O ile pamięć mnie nie myli, to szlaja się gdzieś z Weasley- odparła, mimowolnie unosząc brwi do góry. Przykro mi bardzo, ale jakkolwiek by sie starała przy Macy po prostu nie potrafiła być miła, czy choćby tolerancyjna. Ale nie od dziś wiadomo, że głupoty... po prostu się nie toleruje!
Aż tu nagle pojawiła się Marta! Haerowen nie przepadała za nią, nie bez wzajemności. Jednak, o dziwo, Marta całkiem polubiła ślizgonkę kiedy to we dwie postanowiły zrobić kilka żartów pewnej gryfonce. Może wreszcie nadszedł czas na jakiegoś puchona?
Haerowen rzuciła przelotne spojrzenie w stronę ducha.
-Cześć Marta. Rozmawiam sobie właśnie z koleżanką- ostanie słowo niemalże wysyczała. A jako, że, o ile dobrze rozumuję, Martą kierować powinien mistrz gry, w tym momencie zamilknę.
Amen.
avatar
Haerowen Villain

Liczba postów : 122
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Klasa : VI
Dołaczył : 12/12/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Gru 27 2010, 20:07

Marta, niepocieszona obecnością dwóch uczennic, zawyła przeraźliwie. Uniosła się w powietrzu tuż pod sam sufit, wciąż wydajać z siebie okropne dźwięki. Łazienka przecież należała do niej i nikt nie powinien naruszać spokoju Marty bez jej zgody! Jednak gdy jedna z uczennic przemówiła do niej, duch przestał wyć i powoli osiadł na jednej z umywalek.
-Od kiedy przyjaźnisz się z puchonami?!- zaskrzeczała, jednak widząc minę Haerowen zamilkła. Zachichotała przypominając sobie niektóre znajomości ślizgonki.
-No tak! Ethan i, jak mu tam? Lyloid? Nieważne!- odparła zdenerwowana, że nie potrafiła dobrze wypowiedzieć imię tego puchona, od którego strasznie cuchnęło mokrym psem. Tak naprawdę po prostu nie pamiętała, jak się nazywał, jednak nie miała najmniejszego zamiaru przyznawać się do tego.
Marta przekrzywiła głowę spoglądając na Macy. Po jej twarzy przebiegł cień uśmiechu. W chwili, kiedy Marta zniknęła, umywalka najbliżej puchonki eksplodowała, tym samym mocząc biedną uczennicę od stóp do samej głowy. W łazience rozbiegł się skrzekliwy śmiech Marty, jednak samego ducha już nie było.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 619
Dołaczył : 28/11/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Haerowen Villain on Sro Gru 29 2010, 19:49

Haerowen pośmiała się chwilę, widząc Macy całą skąpaną w niekoniecznie czystej wodzie. Wokół niej utworzyła się ogromna kałuża, gdzieniegdzie zabarwiona na rdzawo, w której pływały resztki po umywalce. Trzeba było przyznać, że Jęcząca Marta tym razem przeszła samą siebie. Jednak oglądanie puchonki, doprowadzonej do granic szału po paru minutach stało się po prostu nudne, co Haerowen uhonorowała głębokim ziewnięciem.
-Powinnaś podziękować Marcie- rzuciła w stronę Macy, powoli zbliżając się ku drzwiom.-Potrzebowałaś prysznica.
I na tym Haerowen planowała zakończyć konwersację z panną Anderson. Nie będziemy kłamać i szczerze przyznamy, że czas spędzony z puchonką bez namysłu można nazwać straconym. Właściwie po tej uroczej konfrontacji nic się nie zmieniło, a wraz z opuszczeniem łazienki zły nastrój znowu dopadł ślizgonkę. Tego dnia, mimo kąpieli Macy, nie można było nazwać udanym, czy tym bardziej przyjemnym. Ale dość już o tym.
Haerowen rzuciła ostatnie spojrzenie w stronę mokrej puchonki, po czym szybkim, nierównym krokiem wyszła z łazienki, znikając w głębi korytarza.
avatar
Haerowen Villain

Liczba postów : 122
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Klasa : VI
Dołaczył : 12/12/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach