Siobhan Cunningham-Algewaltig

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Siobhan Cunningham-Algewaltig

Pisanie by Siobhan Cunningham on Czw Sty 13 2011, 21:29

1. Imię (imiona): Siobhan (czyt. Sziwon)
2. Nazwisko: Cunningham-Algewaltig
Pierwszy człon nazwiska zawdzięcza matce, drugi – ojcu. Zwykle przedstawia się tylko nazwiskiem matki.
3. Data urodzenia, wiek: 6 październik 05’, osiemnaście lat.
4. Dom: (Pole uzupełniane przez Administratora)
5. Klasa*: VII
6. Czystość krwi: Czysta
7. Miejsce zamieszkania: NY, Hogwart.
8. Status majątkowy: Bogata

9. Rodzina:
Siobhan jest sierotą, bez żadnych bliższych więzi rodzinnych. Brak rodziców, wujków i ciotek.
Do niedawna miała babcię, ale kiedy zmarła, została całkiem sama.
(więcej w historii)

10. Charakter: Siobhan jest niezdobytą twierdzą, którą choć szturmować pragnie wielu, wciąż pozostaje niedostępna. Królowa Śniegu, pociągająca i całkowicie nieprzystępna zołza. Jej psychika jest doskonałym odzwierciedleniem pajęczej sieci, gdzie każdy element ma prosty, a zarazem złożony wzór łączący się w jednym punkcie. Przez niewiarygodnie nadopiekuńczych rodziców, którzy poniekąd uwięzili dziewczynę w wyłącznie swoim towarzystwie, stała się osobą żyjącą pośród własnych wyobrażeń i dramatycznych uczuć. Ma kłopoty z zaufaniem innym ludziom - zwykle przyjmuje postawę obronną, choć nie ma problemów z komunikacją.
Na pierwszy rzut oka zazwyczaj sprawia wrażenie osoby skrytej i niezależnej, dla której obce są serdeczne uczucia. Biegle posługuje się sztuką manipulacji i cynizmem, dzięki czemu zasłużyła sobie na łatkę łajzy, która choć odpycha od siebie innych, ma w sobie pewien hipnotyzujący magnetyzm.
Zdecydowanie nie jest osobą nieśmiałą, nie potrafiącą rozmawiać z innymi, jednak ma skłonność do zawierania bardzo krótkoterminowych znajomości w celu uniknięcia zawodu w najbliższej przyszłości – dlatego też swoich znajomości nie opiera na zaufaniu, a na hedonistycznych zabawach tonących w hektolitrach alkoholu. Nie jest może zwolenniczką cotygodniowych głośnych imprez, ale uwielbia się bawić. Jeśli właśnie usłyszałeś, że wybuchło coś w toalecie na drugim piętrze lub spłonęło coś mokrego, możesz być pewien, że to właśnie Siobhan bawi się w pirotechnika.
Wysoko ceni sobie wolność, nie przepada za luksusem i cierpi, gdy jest od kogoś zależna. Uwielbia czuć dreszczyk emocji i wiatr we włosach, dlatego też wolny czas spędza zwykle na dachach hogwardowskich budynków lub podróżując wściekle burczącym motocyklem przed siebie, gdy tylko nadejdzie szansa ucieczki ze świata magii. Chociaż wysoki intelektualny rozwój i zamiłowanie do książek zwykle idzie w parze ze stereotypem osoby nienawidzącej sportu, w przypadku S. jest zupełnie odwrotnie. Siobhan, podobnie jak jej pirotechniczna pasja, jest istotą niesamowicie wybuchową, pozbawioną taktu i delikatności, impulsywną, wyszczekaną i aktywną.
Panna C-A. jest osobą wielu pasji, najczęściej krótkotrwałych. Ogólnie, ciekawi ją życie – zwłaszcza jego niebezpieczne zakamarki.

11. Wygląd: Siobhan Cunningham-Algewaltig jest dziewczyną o specyficznej urodzie. Łączy w sobie cechy irlandzkiego, niemieckiego, szwedzkiego, norweskiego i amerykańskiego pochodzenia. Zagłębiając się w jej drzewo genealogiczne z pewnością można by doszukać się jeszcze przynajmniej jednej ziemi, skąd zabrała część swoich genów. Znaczna część rodowodu S. sięga korzeni niemieckich, jednak czuje się ona stuprocentową Irlandką z domieszką krwi amerykańskiej. Typ jej fizycznej budowy jest zbliżony do halsztacko-nordyckiego, jednak wiele cech wskazuje na to, że pomieszały się zupełnie różne genotypy i stworzyły zawiłą całość. Siobhan uważa tę mieszankę za coś fantastycznego i niejednokrotnie podkreśla pochodzenie matki, ojca, obu dziadków i babć – nie pod względem czystości krwi przodków.
Eteryczność oraz Aparycja
Liv Tyler dostała rolę Arweny we ‘Władcy Pierścieni’, gdyż reżyser określił ją jako „cudownie eteryczną”. Peter Jackson w takim razie powinien obsadzić Siobhan Cunningham-Algewaltig we wszystkich kobiecych rolach głównych, sprawić jej złotą klatkę i karmić owocami. Ta jej kruchość, delikatność i nieuchwytność, wszystko to sprawia wrażenie niebezpiecznie wiotkiej istoty. Jeden podmuch wiatru a kibić przechyli tułów w przód, elastycznie zatańczy w każdą stronę lecącego zefirku.
Ogólny kontur budowy ciała Siobhan pod względem antropologicznym nie odbiega drastycznie od genre nordycznego. Rzeczywiście, dziewczyna wygląda na kruchą, jednak pod względem budowy jest bardziej muskularna niż rówieśniczki. Pomimo średniego wzrostu (metr sześćdziesiąt dziewięć) ma długie i zgrabne nogi oraz wąskie biodra, relatywne do krótkich ramion. Biust optymalny, kształtny. Wcięcie w talii widoczne. Oczy mglisto zielone.


Osoba na zdjęciu: Britt Honey

12. Historia: ] W środowisku czarodziejów oraz naukowców, znane i szanowane są dwie osobistości o nazwisku Algewaltig(Cunningham-Algewaltig), Colette i Diederick. Oboje urodzili się w czasach, kiedy prezydentem została pierwsza kobieta(prezydent Islandii - 1980), ze związków łączących w sobie magiczne zdolności. I chociaż obydwoje zdawali sobie sprawę z wzniosłego pochodzenia, starali się żyć jak normalni ludzie, odsuwając od siebie rodowód. Colette w Irlandii, po zakończonych studiach medycznych zajmowała się pielęgniarstwem, zagłębiając się w tajniki biologii oraz chemii, aż osiągnęła po kilku latach osiągnęła status głównego farmakologa w niemieckim instytucie badawczym. Jej zadaniem było również tworzenie toksycznych substancji, ekstraktów przyśpieszających gojenie się ran i uśmierzających ból. Diederick natomiast bez ukończenia studiów wyższych znalazł się w instytucie badawczym, do którego kilka lat po nim, dołączyła Colette. Razem przyszło im pracować w tym samym pomieszczeniu laboratoryjnym. Dirk (skrócona forma imienia Diederick) miał smykałkę do fizyki i pirotechniki. Zajmował się przede wszystkim wytwarzaniem materiałów wybuchowych oraz ich detonacją. Wkrótce po pierwszym ich spotkaniu, nitroglicerynowa miłość wybuchła i w jej skutku na świat przyszła słodka jak cyjanowodór, Siobhan.
Po narodzinach Siobhan, Algewaltigowie zdecydowali się przeprowadzić do Stanów Zjednoczonych, aby tam zwiększyć i tak duże osiągnięcia w dziedzinach naukowych. W Nowym Yorku wybudowali dom na Staten Island, w którego podziemiach kryło się prywatne, tajne laboratorium. Dzięki temu Siobhan już od najmłodszych lat miała kontakt z pirotechniką, białymi fartuchami i kwasami, przez które nie raz w podłodze robiły się wypalone dziury. Korepetycje z fizyki, biologii, chemii i matematyki u rodziców rozpoczęły się jeszcze zanim przyjęto ją do szkoły podstawowej. Córeczka naukowców mogła się poszczycić doskonale rozwiniętym umysłem ścisłym. W szkole zawsze starała się ukrywać wiedzę i nigdy nie działała ponad resztę. W domu jednak, zamiast bawić się lalkami jak normalne dziewczynki, obserwowała jak ojciec tworzy materiały wybuchowe lub jak matka łączy toksyny.
Pierwszą, prawie własnoręcznie zrobioną amatorską bombę odłamkowo-burzącą –nazwaną Blaubeere-udało jej się wykonać w wieku dziesięciu lat. Później wszystko inne już było z górki. Dla Siobhan istniała wyłącznie toksykologia i pirotechnika.
Chociaż kwasy, ogień i proch, były jedynymi elementami w życiu S., które kochała, były też jedynymi elementami – których nienawidziła.
W pierwszej połowie marca 2016 roku rodzice Siobhan zmarli. Kiedy dziewczyny nie było w domu, Diederick wraz z Colette starali się zdetonować amatorski ładunek wybuchowy dostarczony przez agencję federalną Stanów Zjednoczonych. Bomba była jednak zbyt niestabilna i wrażliwa na dotyk. Podczas operacji zatrzymania pocisku i nie dopuszczenia do zniszczenia, bomba wybuchła. Z domu, laboratorium i pobliskiego sąsiedztwa nie pozostało nic, oprócz zgliszcz i kłębów szarego dymu.
Od tego czasu Siobhan zdana była tylko na siebie. Przez krótki czas mieszkała u babci na Manhattanie. Zmieniło się w tym czasie wiele. Dowiedziała się o swoim pochodzeniu, które przez cały etap dorastania dziewczyny było przez rodziców sprytnie ukrywane. Otrzymała list z Hogwartu. I to właśnie po roku spędzonym z babcią, po raz pierwszy poszła na peron 1 i ¾.
13. Wynik testy Tiary Przydziału:



Which Hogwarts house will you be sorted into?


Ravenclaw - 11
Slytherin - 11
Gryffindor - 9
Hufflepuff - 7

Informacje dodatkowe
- Siobhan ma problem z dokładnym wymierzeniem odległości, przez co kilka razy oblała egzamin z latania na miotle.
- Nie używa perfum, ponieważ charakterystyczny zapach siarki i tak przebija się przez ubrania.
- Każdy dzień rozpoczyna od porannego joggingu.
- Ma problemy ze snem. Żeby zasnąć, potrzebuje odpowiednich środków farmaceutycznych lub szemranych naparów.
- Biegle posługuje się językiem migowym – nauczona przez głuchoniemą babcię.
- Ma świetną pamięć fotograficzną do miejsc, twarzy. Gorzej z imionami i nazwiskami.
- Boi się wody – toleruje ją jedynie w postaci pitnej i pod prysznicem. Nawet kąpiel w wannie jest wykluczona.
- Boi chodzić/jeździć po mostach – nawet tych stabilnych i dużych.
- Nie wierzy w miłość.
- W niekomfortowych sytuacjach zazwyczaj używa zwrotu ‘bez komentarza’, jako synonimu słowa ‘tak’.
- Posiada kilka tatuaży – jeden z nich, na ramieniu, znaczy dla S. bardzo dużo. Przedstawia on małą dziewczynkę, którą Siobhan poznała pierwszego dnia w Hogwardzie. Niestety dziewczynka umarła, zanim zdołała dostać się na II rok.
- Odczuwa lęk przed dużymi zwierzętami i nie cierpi swojej pierzastej sowy.
Zainteresowania, hobby: Pirotechnika, aktorstwo, iluzjonizm, psychologia – zwłaszcza sztuka manipulacji, teorie spiskowe, flirt.

Siobhan Cunningham

Liczba postów : 2
Dołaczył : 12/01/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach