Lennart Marlon Mauvebeard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Lennart Marlon Mauvebeard

Pisanie by Lennart Mauvebeard on Sro Lut 23 2011, 13:28

1. Imię (imiona): Lennart Marlon
2. Nazwisko: Mauvebeard
3. Data urodzenia, wiek: 16 lipca 2005, 18 lat
4. Dom: Hufflepuff
5. Klasa: VII
6. Czystość krwi: pół na pół
7. Miejsce zamieszkania: Salisbury, Wielka Brytania
8. Status majątkowy: majętny

9. Rodzina: Bardzo duża i bardzo stara. A w dodatku niezwykle szanowana i z tradycjami. Dlatego też Lennart nazywa się, jak się nazywa.
Głową rodziny jest Ethelred Mauvebeard, mugol, wielka szycha w Brytyjskim wymiarze sprawiedliwości, kochający mąż i surowy ojciec. Kiedy dowiedział się, że jego żoną jest czarownica... Najpierw przeżył głęboki szok, potem stwierdził, iż wcale nie będzie tak źle. Ileż to praktycznych rzeczy zdziałała Anne za pomocą różdżki! Jednak to, iż w rodzie Mauvebeardów pojawiła się magiczna osoba, zostało skrzętnie ukryte przed resztą rodziny. Żoną Ethelreda jest wspomniana już Anne Brooke. Wywodzi się z dość znanej i równie starej, co Mauvebeardowie, rodziny.
Lysandra - najstarsza siostra Lennarta, pięć lat temu ukończyła Hogwart jako Krukonka. Avalon, która od brata starsza jest o dwa lata i również zakończyła naukę w szkole magii, dostała się do Gryffindoru.

10. Charakter: Małomówny, tajemniczy i opanowany. Wieczny outsider. A przy tym piekielnie inteligentny i pełen ambicji. Mówi tylko to, co konieczne, gdyż już nie raz przekonał się, że ludzie nie umiejący trzymać języka za zębami, często wpadają w niemałe kłopoty.
Lennart jest nieufny, dlatego też przyjaciół ma niewielu. Jedną z jego bratnich dusz jest Avalon. Starsza o dwa lata siostra, chociaż jest niemalże jego przeciwieństwem, zawsze potrafi pomóc i doradzić, za co jest jej niezmierne wdzięczny. I odpłaca jej tym samym. Bo w małym, zamkniętym na ludzi i świat jako taki, serduszku Lennarta zakorzeniła się ogromna, niemal namacalna chęć niesienia pomocy bliźnim!
Młody Mauvebeard, pomimo iż mówi niechętnie, jest znakomitym krasomówcą. Kiedy przemawia, najczęściej zmuszany do tego przez ojca podczas rodzinnych uroczystości, wszyscy słuchają go z zapartym tchem, chłonąc jak gąbki każde słowo. Niemalże w każdej jego wypowiedzi znajduje się drugie dno czy jakiś haczyk. Kiedy jest bardzo zdenerwowany, co zdarza mu się naprawdę rzadko, mówi to, co myśli, nie szczędząc rozmówcy najokrutniejszej prawdy. I wszystko byłoby pięknie, gdyby tylko blondyn zechciał uwierzyć w swoje zdolności...
Na twarzy chłopaka dość często gości uśmiech, spowodowany głupim zachowaniem jego szczura. Taak, Lennart nigdy nie rozstaje się ze swym zwierzątkiem, które kupił pięć lat temu na Targach Magicznych Stworzeń. Felix, bo tak zwierz się nazywa, do tej pory nie ujawnił żadnych nadnaturalnych zdolności, aczkolwiek nie przeszkadza to nastolatkowi.
Do perfekcji opanowane ma zdolności destrukcyjne. Od małego, zawsze czego nie ruszył, potrafił wszystko zepsuć. Nawet podłączając czajnik elektryczny do prądu, nie raz zdarzyło mu się spalić instalację. Nie zniechęciło go to jednak do podejmowania jakichkolwiek działań – co więcej, dzięki temu jest teraz tak niesamowicie ambitny.

11. Wygląd: Dosyć jasna karnacja. Chłodne, przenikliwe niebieskie oczy mierzą każdego, kto idzie korytarzem, od stóp do głów, nierzadko są jednak przysłonięte kurtyną przydługich włosów. Jeśli chodzi o układy ze szczotką i grzebieniem... Lennart od kilku lat toczy z nimi otwartą i jawną wojnę, co doprowadza jego matkę do białej gorączki.
Jak na swój wiek jest stosunkowo wysoki - mierzy niemal sto osiemdziesiąt centymetrów, a przy tym jest dość szczupły, przez co sprawia wrażenie, że przy mocniejszym podmuchu wiatru może zostać zdmuchnięty, albo złamany na pół. To zdecydowanie zdrowy, wysportowany przedstawiciel gatunku homo sapiens. Nie ma może takiej sylwetki sportowca, jaką ukazują mugolskie piśmidła dla nastolatek, jednak trzyletnie uczęszczanie do reprezentacji szkolnej drużyny w piłkę nożną wyrobiło mu nieco mięśnie. Zaś w Hogwarcie od trzeciej klasy postanowił grać w quidditcha, co wcale nieźle mu idzie.
Najczęściej można spotkać go ubranego z góry do dołu w czarne ciuchy. Tego koloru ubrania przeważają w jego szafie, ponieważ uważa, że w jasnym wygląda jak... świetlik. Hogwart, oczywiście, przemierza w glanach. A w ostateczności, kiedy uważa, że w końcu należy zmienić obuwie na nieco lżejsze, zakłada trampki. Czarne.

12. Historia: I tutaj będzie nieco inaczej. Bo Lennart dzieckiem planowanym nie był. Przyszedł na świat w środku nocy, kiedy niebo przecinane było błyskawicami, a po szybach płynęły strumienie deszczu... I na tym dramaturgia się kończy, bo chociaż blondynek planowany nie był, to jednak został objęty wspaniałą opieką – w końcu narodził się męski potomek Mauvebeardów!
Mały Lennart Marlon Mauvebeard aż do osiągnięcia zacnego wieku lat ośmiu nie okazywał żadnych umiejętności magicznych i tym samym sprawił, że matka była o krok od nerwicy i depresji. Bowiem kobieta nie dopuszczała do siebie myśli o tym, iż jej dziecko może być charłakiem. Może więc pod wpływem tych zdarzeń pękła w chłopcu blokada i… Trach! Kryzys został zażegnany.
Jako przykład dobrego i kochanego syna, spełniając życzenie ojca, poszedł kształcić się do jednej z renomowanych mugolskich placówek edukacyjnych, potocznie zwanej szkołą. Tam też wstąpił do drużyny piłki nożnej i zaczął grę na gitarze. Potem jednak przyszedł czas na zrobienie z panicza Mauvebearda młodego adepta sztuki magicznej i brutalnie odciągnięto go od uprawiania sportu. Do Hogwartu udało mu się przemycić swoją ukochaną i teraz nie daje spać po nocach swoim współlokatorom, brzdękając na gitarze.

13. Wynik testy Tiary Przydziału:

Hufflepuff - 15
Ravenclaw - 14
Gryffindor - 11
Slytherin - 6
avatar
Lennart Mauvebeard

Liczba postów : 9
Wiek : 23
Czystość krwi : pół na pół
Klasa : VII
Dołaczył : 23/02/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach