Noah Sayers

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Noah Sayers

Pisanie by Noah Sayers on Sro Mar 16 2011, 18:43

1. Imię (imiona): Noah Andrew
2. Nazwisko: Sayers
3. Data urodzenia, wiek: 13 sierpnia 2005 rok
4. Dom: Gryffindor
5. Klasa: VII
6. Czystość krwi: czysta w jednej czwartej
7. Miejsce zamieszkania: Wychował się w Hartford, stolicy stanu Connecticut w USA, dopiero kilka lat temu, gdy ojciec otrzymał przeniesienie do brytyjskiego biura, miejscem zamieszkania Sayersów stało się Swansea w Walii.
8. Status majątkowy: przeciętny

9. Rodzina:
  • Molly Sayers – matka Noaha. Kobieta pochodząca z rodziny nowobogackich, która zadbała o to, by jej dzieci posiadały dobre maniery oraz wykształcenie. Nikt nie wie, jak udaje jej się pogodzić pracę na uniwersytecie, gdzie wykłada antropologię w z prowadzeniem domu. Jest czarownicą pół krwi.
  • Riley Sayers – ojciec Noaha. Oficer Wojskowego Biura Śledczego. Prawnik z zawodu i powołania, na sali sądowej wręcz niepokonany. Wbrew pozorom to bardzo łagodny człowiek, który wcale nie prowadzi domu żelazną ręką.
  • Prudence Sayers – młodsza siostra, która jest jego oczkiem w głowie.


10. Charakter: Noah jest chłopcem. I właściwie tylko to odróżnia go od młodszej siostry. Lubi bawić się odczynnikami chemicznymi i składnikami eliksirów, dlatego często towarzyszą mu wybuchy. To zresztą nie jest niczym dziwnym, wszak jako osoba, której wszędzie jest pełno i która emanuje niespożytą energią, poniekąd jest zobligowany do tego, by jego trzecim imieniem stała się sensacja. Sam nigdy jednak za nią nie goni. Nie jest mu ona potrzebna ani do życia, ani do szczęścia. Wychodzi z założenia, że co ma być, to będzie. Nie przejmuje się tym, co było i tym, co przyniesie przyszłość. Jest tu i teraz i jedynie to się liczy. Nic ponad i nic poza tym.
Pełen młodzieńczych ambicji i wzniosłych idei, pędzi przez życie, chłonąc je pełną piersią. Daleko mu do ideałów stoików – czcząc każdą chwilę, nie jest w stanie zrozumieć praw, jakimi się rządzili. Abstrakcję stanowi dla niego kierowanie się zdrowym prawdopodobieństwem. Nie wierzy w przeznaczenie i fatum. Istnieje tylko on i świat. On i własne życie, z którym może zrobić wszystko, by nie stało się kolejną szarą, nader nudną egzystencją. Życie bowiem nie ogranicza się li tylko do palety szarości – dominują w nim przede wszystkim jaskrawe kolory, nadające każdej chwili wyrazistości i wyjątkowości.
Młodzieńcowi udało się do perfekcji opanować sztukę pakowania się w kłopoty wszelakie. Winą obarczyć można jego porywczość, jak i nadmierna gadatliwość. Fakt, iż Noah uwielbia mówić (od rzeczy, do rzeczy – to akurat jest najmniej istotne w całej tej sprawie), nie jest nikomu obcy, lecz nieraz doprowadzał tym ludzi do ostateczności. Wiadomo, nie wszyscy mają nerwy ze stali, tak jak on. Mimo wszystko jest jednak lubiany przez ogół społeczeństwa. Takoż sam wręcz uwielbia przebywać w dużym gronie swoich znajomych, a i większych problemów ze zjednywaniem sobie ludzi nie ma. Może to dzięki dość specyficznemu podejściu do ludzi, ogromnej dozie dystansu do samego siebie i ponadprzeciętnej tolerancji dla różnych, niekiedy dziwnych zachowań. Jako, że jest typem dominatora, wszędzie szuka poklasku, co przychodzi mu nadzwyczaj łatwo.
Nie daje się łatwo zwodzić tanim chwytom reklamowym, okrzyczanym gestom i wypranym z pierwotnego, głębszego znaczenia frazesom. Nie można zatem liczyć, że bez problemu da radę go oszukać. Nie warto próbować z nim gry w podchody – jest w tym lepszy od każdego, może z wyjątkiem Prudie. A jeśli już o niem mowa – to oczko w głowie Noego. Zawsze z nią, zawsze przy niej, zawsze gotowy skoczyć za nią w ogień. Z niemałą przyjemnością nie raz, nie dwa nadstawiał za nią karku, by tylko przypadkiem jej się nie oberwało. Kochany, straszy brat, o jakim tylko można pomarzyć.
To samozwańczy bojownik o wolność marzeń. Książę życia, któremu wydaje się, iż może wszystko, ponieważ nikt nie ma nad nim kontroli. Z premedytacją przemierza ulice wszelkich miast, unosząc się cal ponad ziemią, błądząc myślami wysoko w chmurach, a przy tym twardo zmierzając mu obranemu celu.
Jest zaprzeczeniem samego siebie w przeciwnym tego znaczeniu.

11. Wygląd: Typowy Amerykaniec? Tylko jak wygląda typowy Amerykaniec? Normalnie, jak każdy człowiek – zatem i Noah nie wyróżnia się niczym. Jest totalnie przeciętnym chłopakiem, jakich wielu na świecie. Nie jest ucieleśnieniem marzeń nastolatek, nie ma ciała, jak zawodowi piłkarze, chociaż w piłkę gra dużo, często i z wielką przyjemnością. A w Hogwarcie dodatkowo zaczął grać w quidditcha, co takoż powinno wyrobić mu mięśnie.
Idąc ulicą, nie ogląda się za nim, by na dłużej mu się przyjrzeć i zapamiętać istotne szczegóły. Takowych bowiem nie ma. Całkiem pospolite rysy twarzy, z wyraźnie zarysowanymi kośćmi policzkowymi i podbródkiem; z głęboko osadzonymi, błękitnymi oczyma, nad którymi znajdują się ciemne, raczej gęste brwi; z wąskimi ustami o herbacianym odcieniu, zwykle wygiętymi w przyjaznym uśmiechu. Bujna, ciemna czupryna przeważnie skryta jest pod kapeluszem, tak bardzo dla niego charakterystycznym, że gdy go nie zakłada, znajomi zaczynają dziwić się i pytać, czy przypadkiem coś się nie stało. Zdarza mu się ją dość często mierzwić, by wywołać obraz kontrolowanego nieładu – to podobno naprawdę nieźle działa na przedstawicielki płci pięknej.
Nie zwykł ubierać się przesadnie starannie, raczej wrzuca na siebie to, co ma pod ręką. Chociaż siostra zakorzeniła w nim estetyzm i pedantyzm, do ubioru nie przykłada większej wagi, acz można wyczuć delikatny wpływ elegancji – to wynik stosownie dobranej garderoby. Matka bowiem nie pozwoliłaby mu przywdziać łachmańskie szaty, które mu nie przystoją. Zatem można ujrzeć go w kraciastych koszulach, pod którymi jaskrawymi kolorami przebijają się podkoszulki z różnymi nadrukami, oraz ciemnych dżinsach. Na nogi zwykł zakładać trampki, najwygodniejsze i najbardziej fajne.

12. Historia: Historia każdego człowieka zaczyna się w momencie narodzin, potem nadchodzą wspaniałe czasy dzieciństwa, szkoła, praca i emerytura. W międzyczasie może się komuś zemrzeć i nie doczeka, dajmy na to, zbawczej chwili wytchnienia od ciężkiej pracy. Tak bywa. Noaszkowi na szczęście nic się nie przytrafiło, nie licząc poobijanych kolan, łokci i mnóstwa blizn na całym ciele po wspinaczkach na drzewa czy dachy opuszczonych domów, co, owszem, nie wypadało młodemu mężczyźnie, lecz on już wtedy wolał dobrą zabawę. Ale ciekawość w tak młodym wieku jest normalna. To na szczęście mu przeszło, gdyż, gdy udał się do Hogwartu, nie mógł już rozrabiać z kumplami, a pokazywanie kochanej siostrze tajemniczych miejsc, do których małe dziewczynki nie powinny się zapuszczać, też już było nie na miejscu, bo i Prudie podrosła. Jednak gdy w szkole poznał nowych znajomych, wszystko stopniowo zaczęło wracać do poprzedniego stanu rzeczy, a kiedy i Prudence zawitała w progach Hogwartu... Noah stał się małym utrapieniem grona pedagogicznego.

13. Wynik testy Tiary Przydziału:

Slytherin - 13
Gryffindor - 12
Ravenclaw - 11
Hufflepuff - 6
avatar
Noah Sayers

Liczba postów : 20
Wiek : 24
Czystość krwi : ¼
Klasa : VII
Dołaczył : 16/03/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach