Brama wejściowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Brama wejściowa

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Lis 28 2010, 18:35

Potężne dębowe wrota, zamykane na wiele skomplikowanych zamków. Wewnątrz nich znajduje się niezwykle potężny mechanizm, który odpowiada za bezpieczeństwo całego zamku. W ciągu dnia wrota są otwarte, by uczniowie bez przeszkód mogli wchodzić i wychodzić z zamku. W weekendy wejście jest strzeżone przez woźnego, który wypuszcza uczniów do Hogsmeade. Ot, nic specjalnego.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 619
Dołaczył : 28/11/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama wejściowa

Pisanie by Go?? on Sob Gru 04 2010, 22:43

Hermiona aportowała się przed Bramą Wejściową. Dalej nie mogła, z uwagi na zaklęcia otaczające zamek. Trochę się denerwowała, bo przecież Rose mogła uznać te odwiedziny za inwazję. Co byłoby szczególnie przykre. Wiele razy swoim życiu przekraczała tę bramę i nadal darzyła szkołę niesamowitym sentymentem. Po tym ile w jej murach przeszli właściwie się sobie nie dziwiła.
"Jak to dobrze, że Rosie i Hugo będą mieli w szkole lepszy start. Jak to dobrze, że nic nie zmusi ich do walki z największym złem na świecie" - myślała.
A jednocześnie trochę jej było żal dzieci, których największym przeżyciem w czasie nauki w szkole będzie jakaś szczególnie chuczna impreza, albo szczególnie druzgoczące zwycięstwo drużyny Quidditcha ich domu. Jednak jeśli to miało być ceną za spokojne życie, to uznała że niewielka jest to cena.
- Czasem chciałabym wrócić się do tamtych czasów. Wtedy wszystko było o tyle prostsze. Mieliśmy cel i do niego dązyliśmy. Jasno i klarownie świecący nad nami cel. - zwróciła się do męża nieco melancholijnie. - Teraz trudno się w tym całym życiu połapać. - dodała mając na myśli problemy wychowawcze, kłopoty w pracy czy najzwyczajniej nieudane przyjęcie.
- Pasowałoby niedługo zaprosić Potterów na święta. W tamtym roku Gwiazdka była u nich, to teraz będzie u nas. - dodała, po czym opatuliła się szczelniej szalikiem. Zima w Hogwarcie była szczególnie piękną porą roku. "Ciekawe czy Hagrid ściął już choinki..." - myślała nostalgicznie. Wokół pełno było białego puchu, zaś świąteczny nastrój czuło się już w powietrzu pomimo tego, że do świąt został jeszcze cały miesiąc.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Brama wejściowa

Pisanie by Rose Weasley on Nie Gru 05 2010, 12:40

Rose cieszyła się niedzielnym porankiem, siedząc w pokoju wspólnym i pokrzykując na pierwszaki, które nie miały pojęcia co ze sobą zrobić i w efekcie doprowadzały salon Slytherinu do kompletnej ruiny. Miała już dość machania różdżką w te i we w te, pomrukując Reparo za każdym razem, gdy kolejna rzecz szła w drzazgi, czy też strzępy. Czasem zastanawiała się, czy bycie prefektem było wyróżnieniem, nagrodą i błogosławieństwem, czy też najzwyklejszą karą i przekleństwem. Wreszcie, wściekła jak osa na cały świat, uznała, że należy jak najprędzej uciec z zasięgu destrukcyjnego Wingardium Leviosa w wykonaniu płowowłosej drugoklasistki, która postanowiła nauczyć swoją młodszą koleżankę, jak ta powinna to robić. Gdzieś w kącie jakiś nierozgarnięty trzecioklasista dogadał się z równolatkiem i dwoma młodszymi chłopcami, i obecnie pracowali nad jakimś genialnym wynalazkiem, co chwilę podpalając fotel, stojący w kącie. Postanowiła zwalić to na głowę Scorpiusa (a niech się on z nimi użera, a co!) i innych siódmo-, szósto- czy też piątoklasistów. W końcu są na tyle dorośli, że spokojnie mogą się tym zająć! Gdy wychodziła z pokoju zauważyła kontem oka nieprzychylne spojrzenie, jakie posłała jej ta skrajna idiotka, która od początku piątej klasy próbowała wykopać ją z miejsca prefekta. A kiedy uznała, że spojrzenie na nic się zda, wzięła się za rozganianie towarzystwa i usuwanie szkód, które wyrządziło. No i dobrze...
Kiedy tylko wyszła z lochów, wpadł na nią jakiś gówniarz z Ravenclawu, informując, że przy bramie wejściowej widziano jej rodziców. Uśmiechnęła się pod nosem i ruszyła w tamtą stronę. Choć niespecjalnie chciała spotkać się z matką to czekała na ojca już od kilku dni, dlatego też już po chwili, opatulona szczelnie szalikiem w barwach domu, z rękawiczkami na dłoniach i płaszczu, zapiętym wysoko, wyszła na zewnątrz, stając twarzą w twarz z Hermioną Weasley.
- Dzień dobry, mamo - mruknęła, po czym zwróciła się do ojca, rzucając się mu na szyję - cześć, tatku! - zawołała radośnie.

_________________
run, run, run away
lost, lost, lost my mind
want you to stay
want you to be my prize

{Rose|relacje|sowa|kot}
avatar
Rose Weasley
Administrator
Prefekt

Liczba postów : 274
Wiek : 23
Czystość krwi : 1/2?
Klasa : VI
Dołaczył : 28/11/2010

Zobacz profil autora http://ammarth.mylog.pl

Powrót do góry Go down

Re: Brama wejściowa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach