Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Fontanna

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Lis 28 2010, 18:35

Fontanna ta znajduje się w samym centrum dziedzińca. Panuje tu zazwyczaj cisza i spokój. Wokoło zostały ustawione śliczne, kamienne ławeczki, rzeźbione starannie. Woda, która z niej wytryskuje zawsze jest niezwykle czysta. Dlatego w upalne dni często można spotkać uczniów, którzy gaszą w niej swe pragnienie.
Cała fontanna wygląda jak duża, kamienna kapliczka. Strzelista, z czterema maleńkimi wieżyczkami na rogach. Ponad ławeczkami, na brzegach fontanny umieszczone zostały cztery duże rzeźby, przedstawiające cztery zwierzęta strzegące hogwarckich domów – Gryffindoru, Hufflepuffu, Ravenclawu i Slytherinu. Jest to z pewnością dzieło mistrza. Jednak nikt nie zauważa piękna tejże rzeźby. Gdyby zapytać któregoś z uczniów, co przedstawiają rzeźby, umieszczone przy fontannie nie byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Ot, nikt nigdy na to uwagi nie zwrócił. I zapewne tak pozostanie.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 619
Dołaczył : 28/11/2010

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Fontanna

Pisanie by Go?? on Wto Lis 30 2010, 17:55

Albus chodził sobie po Dziedzińcu, po którym mało kto przechodził. Było to bardzo spokojne miejsce, dlatego można było tu odpocząć i przemyśleć wszystkie sprawy, które Cię aktualnie dręczyły. Al miał sporo spraw do przemyślenia. Był średnim dzieckiem państwa Potterów. James był najstarszy i przez to większość znanych mu osób uważało go za chlubę. Może i był trochę leniwy ale nikomu to nie przeszkadzało. Lily była najmłodsza z nich wszystkich i najlepiej się z nią dogadywał oprócz Domi i Rose. Miał sporo kuzynostwa, dlatego nigdy w wakacje czy też ferie się z nimi nie nudził, choć ostatnio zostawał w Hogwarcie na święta. Nie miał jakoś ochoty wysłuchiwać nowych opowieści Jamesa.
Al był zupełnym odzwierciedleniem, sławnego Harrego Pottera. Niesamowicie latał na miotle, jest Kapitanem drużyny Gryffindoru a do tego często wpada w kłopoty co nie zawsze jest jego winą. Ma tylko jednego wroga w szkole, Scorpiusa Malfoya którego nie cierpi z wzajemnością. Malfoy także jest szukającym ale w Slytherinie. Chłopcy się nienawidzą bo od IV lat to właśnie Gryffindor jest w posiadaniu Pucharu Quidditcha, czego Malfoy nie jest w stanie znieść aż do dzisiaj.
Albus usiadł sobie wygodnie na kamieniach, które były okrążone wokół fontanny. Zastanawiał się czy w tym miejscu ktoś może przyjść. Pierwszy chciał z głębi serca porozmawiać z prawdziwym przyjacielem. Czuł się lekko zdołowany tym wszystkim co ostatnio się wokół niego dzieje.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Fontanna

Pisanie by Go?? on Wto Lis 30 2010, 18:06

Tymczasem Dominique ostatnie dni spędziła na siedzeniu w spokoju i ciszy. Wolne chwile upływały jej w samotności, a nie, jak to miewała w zwyczaju, w gronie najbliższych przyjaciół. Cóż, nie było konkretnego powodu na odseparowanie się panienki Weasley. Ot, miała taki humorek, kaprys. Jak zwał, tak zwał. Na jej nastrój na pewno miał wpływ związek siostry z Tedem Lupinem. Lubiła tego chłopaka, a właściwie już mężczyznę, jednak obawiała się, iż ten może w jakikolwiek unieszczęśliwić Victoire. Tym razem to ona musiała zająć rolę starszej siostry i objąć pewnego rodzaju opieką blondynkę. Bez względu na to, czy ćwierć wilii się to podobało, czy też nie.
Z pewnością nikogo, kto znał Domi nie zdziwił fakt, iż dziewczyna spędza chwile z książką. Ubrana w ciepłą kurtkę, opatulona szalikiem i czapką, spod której prezentowały się jej długie, rude włosy siedziała na murku, skulona, oparta o ścianę, pogrążona w lekturze.
Pociągnęła głośno nosem, gdyż pogoda na pewno nie była odpowiednia do siedzenia na dworze. Jednak Weasleyówna zawsze była "inna". Miała swoje zdanie, którego broniła i łatwo go nie zmieniała. Uparta była, oj była.
Podniosła machinalnie swe zielone oczy ponad książkę, dostrzegając swojego drogiego przyjaciela i kuzyna w jednym. Albusa. Uśmiechnęła się pod nosem, zamykając książkę i chowając ją niedbale do kieszeni kurtki, z której wystawała ponad połowa lektury rudzielca. Apf. Najwyżej wypadnie, prawda?
Zakradła się od tyłu do Pottera i ni stąd ni zowąd zasłoniła mu dłońmi w kolorowych rękawiczkach oczy.
- Zgadnij kto! - rzuciła wesoło, nie zabierając rąk.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Fontanna

Pisanie by Go?? on Wto Lis 30 2010, 18:17

Albus siedział szczęśliwy na fontannie i nie spodziewał się żadnego ataku ze strony kogokolwiek. W końcu mało kto zawitał do tego miejsca. Chłopakowi było troszkę zimno, bo pogoda nie sprzyjała już takim wycieczkom. W końcu była już początek zimy, z czego nikt nie był niezadowolony.
Spędzał właśnie miłe chwile na fontannie kiedy poczuł ciepłe dłonie jakieś dziewczyny na swoich oczach. Dłuższą chwilę zastanawiał się kto może mieć takie niesamowite a zarazem szalone pomysły. Jednak nie wpadł na żaden pomysł.
Uśmiechnął się machinalnie jakby do dziewczyny.
- Nie wiem, może Lily. Bo to na pewno nie Rose! Chyba, że to Domi!- powiedział do osoby, która zasłaniała mu oczy.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Fontanna

Pisanie by Go?? on Wto Lis 30 2010, 18:26

Tak, Dominique miewała takie różne pomysły. Jedne mądrzejsze, inne nieco mniej. W każdym razie, i tak powinna obrazić się wielce na pana Pottera. Jak mógł jej nie poznać? JEJ? Choćby po samym głosie! Och, poczuła się naprawdę bardzo, ale to bardzo urażona.
Zabrała gwałtownie dłonie i poczochrała mu włosy, składając dłonie na piersiach i czekając, aż chłopak obróci się w jej stronę.
- Strzeliłeś dopiero za trzecim razem. Jak śmiałeś? - zapytała niby to wielce obruszona, by po chwili wyszczerzyć się szeroko. - Ta zniewaga krwi wymaga! - wykrzyknęła dobrze znany wszystkim tekst, odsuwając się, schylając i czym prędzej robiąc śnieżną, niedużą kulkę. Wycelowała w Albusa, jednak z jej niezdarnością, trafiła jedynie w ramie. A miało być w tę śliczną główkę, ech!
Mimo wszystko, roześmiała się wesoło, otrzepując rękawiczki.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Fontanna

Pisanie by Go?? on Wto Lis 30 2010, 18:45

- O, Dominique! A ty co tu robisz? Jest zimno, oszalałaś?- powiedział raptownie obracając się w stronę dziewczyny. Czasami zachowywał się wobec niej jak starszy brat ale to była troska, która mało kto mógł poznać z jego strony.
Uśmiechnął się do niej czarująco bo nie chciał by się na niego gniewała za takie, małe głupstwo.
- Nie poznałem Cię, Domi. Wybacz... Nie chciałem Cię urazić- powiedział w stronę rudowłosej dziewczyny.
- O, żesz ty!- zaśmiał się, gdy dostał niedużą kulką śnieżną w ramię. Szybko zrobił wielką kulę śnieżną i szybko w nią rzucił. Wycelował prosto w szalik dziewczyny. Nie chciał by przez niego dostała zapalenia płuc.
Wstał szybko z fontanny i zaczął biec w stronę wschodnią. Zatrzymał się obok jednej z ławek, ukucnął przy niej i zrobił następną kulę śnieżną by być gotów na atak śnieżny ze strony rudowłosej dziewczyny.
Po długiej zabawie z Domi. Pożegnał się z dziewczyną i ruszył przed siebie.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Fontanna

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach